Moja mama rozzłoszczona zaczęła na mnie krzyczeć. Cami !
Jesteś strasznie nieodpowiedzialną kłamczuchą ! Chciałam abyś jechała do ciotki za tydzień ale najlepiej będzie abyś wyjechała jutro ! Jedziesz jutro z samego rana i bez żadnej mi tu dyskusji marsz do pokoju!- Nie wytrzymałam i rozpłakałam się. Pobiegłam do mojego pokoju i skuliłam na podłodze. Jak ona mogła? Co ja teraz zrobię? Zadawałam sobie ciągłę pytania na których nie znałam odpowiedzi. Wybrałam numer do Merry, Kamila Sary oraz Michała. Przyjdą do mnie za 15 minut. Byli to moi jedyni przyjaciele na których mogę polegać. Po 15 minutach usłyszałam dzwonek do drzwi. Moja mama poszła je otworzyć. Wpuściła do środka tylko 3 osoby. Michała Sarę oraz Kamila. Cała 3 pojawiła się pod moimi drzwiami i zapukała. Proszę - szepnęłam cicho. Wszyscy weszli do mojego pokoju. Gdy Michał zobaczył mnie w takim stanie od razu usiadł obok i wtulił mnie w jego silne ramiona. Cami, co się stało? - Spytała Sara a ja nie wiedziałam od czego zacząć. Ja-ja-jaa. - Wydukałam Tylko jakieś nie zrozumiane " ja ". Spokojnie już uspokój się. - Szepnąłem Michał i pogładził mnie po poliku. Od razu mi ulżyło. Objęłam go bardzo mocno i powąchałam mocno zapach jego perfum. Moja mama chce abym wyjechała jutro na jakąś wieś do mojej Ciotki... Na cały rok szkolny. - Po tych słowach rozpłakałam się jeszcze bardziej. Kamil ukucnął przy mnie i wytarł mi łzy chusteczką. Mała nie płacz będziemy przyjeżdżać do Ciebie prawda? - Zanim zdążyłam powiedzieć gdzie znajduje się wieś Sara powiedziała No właśnie. Cami jesteśmy z tobą - To bardzo miłe, że przyjaciele tak o mnie się troszczą ale od razu powiedziałam Ale ta wieś znajduje się niedaleko Paryża... - Szepnęłam cicho. Wszyscy spojrzeli na siebie bezradnie. Cami... Zawsze będziemy z tobą i nie opuścimy cię. Nawet jakbyś miała się znaleźć na końcu świata... - Powiedziała z troską Sara. Michał i Kamil już musieli iść. Poprosiłam Sarę żeby została ze mną jeszcze trochę a Sara bez namysłu zgodziła się. Gdy Kamil z Michałem wyszli Sara pomogła mi się pakować.

Dlaczego nie robisz akapitów? Nie widać kiedy kończy się narracja, a kiedy zaczyna wypowiedź bohatera. To taka mała uwaga.
OdpowiedzUsuńTrochę nadopiekuńcza ta jej mama, ale sądzę, że pod Paryżem czeka ją mnóstwo przygód i pewnie jakaś miłość:) Powodzenia.
Pyskata, kiedy kolejny rozdział? Zapraszam do mnie kiedymiloscstajesienienawiscia.blogspot.com - mam nadzieję, że ci się spodoba.
OdpowiedzUsuńDlaczego już nie piszesz? Czekam na nn, a tu nic?
OdpowiedzUsuńJeżeli już nie będziesz pisała to daj znać, bo nie wiem czy warto czekać.
PS. U mnie jest nowy rozdział, więc jak będziesz miała chwilę to wpadnij i może skomentuj. http://kiedymiloscstajesienienawiscia.blogspot.com/
Zgadzam się co do uwagi o akapitach. Ogólnie fajny rozdzialik :P Pokazuje prawdziwą przyjaźń.
OdpowiedzUsuńZajrzyj też do mnie: http://cos-dla-romantyczek.blogspot.com/